• Wpisów: 67
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis: 14 dni temu, 21:48
  • Licznik odwiedzin: 3 073 / 230 dni
 
justmebluemoonqueen
 

“Uprzejmość. To cnota biedaków, jeśli kiedykolwiek w ogóle była cnotą. Co jest tak godnego podziwu w niesprawianiu innym przykrości, chciałabym wiedzieć? W końcu to takie łatwe. Nie trzeba żadnego szczególnego talentu, żeby być uprzejmym. Przeciwnie, grzeczność to jedyne, co pozostaje, kiedy nic innego nam się nie udało. Ludzie ambitni nie dbają o to, co o nich myślą inni. Nie sądzę, by Wagnerowi spędzało sen z oczu to, że zranił czyjeś uczucia. Przecież był geniuszem. (...) Uprzejmość to cnota, której ani nie posiadam, ani nie szanuję u innych. Nie musimy się nią zajmować.”



/Diane Setterfield "Trzynasta opowieść"
4.jpg

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    Dużo prawdy w tym jest.
    Jednak uprzejmość się przydaje - zwłaszcza w kontaktach biznesowych.
    W życiu jako takim gdzie ludzie zwani "rodziną" i "znajomymi" próbują manipulować życiem - zdecydowanie odradzam bycie uprzejmym.
    Myślę też że nie można mylić uprzejmości z grzecznością.
    Grzeczność bardziej kojarzona jest z uległością, natomiast uprzejmie można powiedzieć że nie zgadzasz się z czyimś zdaniem i trwać przy swoim, kiedy druga strona będzie bluzgała i tupała nogami.. uprzejmość bardziej mi osobiście kojarzy się z klasą.
    Nawet jeśli ktoś nie ma takiego zdania jak my to potem łatwiej nawiązać kolejny kontakt biznesowy z osobą która uprzejmie nas odprawiła niż z osobom która nas zjechała od stóp do głów.
    Nieuprzejmość moim zdaniem pali wszystkie mosty.